75 lat temu…

wtorek, 5 Czerwiec 2018

75 lat temu, dokładnie 29 maja 1943 r. w podwyszkowskim lesie miała miejsce egzekucja kilkudziesięciu pasażerów, zatrzymanego dzień wcześniej na moście kolejowym, pociągu.

Dokładnie w rocznicę tamtych tragicznych wydarzeń, grono zaangażowanych w krzewienie postaw patriotycznych i pamięci historycznej osób, podjęło się  spontanicznej organizacji obchodów tej największej zbrodni ludobójstwa w czasie niemieckiej okupacji na terenie Wyszkowa i okolic.

Uczczenie 75. rocznicy obławy na kolejowym moście w Wyszkowie oraz egzekucji pasażerów pociągu po raz pierwszy, swoim znacznym zaangażowaniem, wsparła Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Warszawie wraz z dyrektorem generalnym LP – Andrzejem Koniecznym, a także gospodarz terenu – Nadleśnictwo Drewnica oraz Nadleśnictwo Wyszków. Patronat honorowy nad uroczystościami objął oraz zaszczycił swoją obecnością minister środowiska Henryk Kowalczyk.

Wśród organizatorów znalazły się jeszcze: lokalne struktury Prawa i Sprawiedliwości, Wojskowa Komenda Uzupełnień w Wyszkowie, Światowy Związek Żołnierzy AK Warszawa – Wschód, Centrum Edukacji Zawodowej i Ustawicznej „Kopernik” a także inicjator wydarzenia – wyszkowskie Stowarzyszenie Pepisko

Jako pierwsza, otwierając uroczystości, głos zabrała koordynator tego doniosłego przedsięwzięcia – zastępca prezesa zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej – Anna Król, witając licznie zgromadzonych mieszkańców oraz gości, pośród których znaleźli się m.in.

 

minister środowiska Henryk Kowalczyk, dyrektor Generalnej Dyrekcji  Lasów Państwowych Andrzej Konieczny, nadleśniczy Nadleśnictwa Drewnica Artur Delegacz, nadleśniczy Nadleśnictwa Wyszków Wojciech Kwiatkowski, ks. proboszcz parafii p.w. Najświętszej Maryi Panny w Kamieńczyku Kazimierz Klepacki, przewodniczący zarządu powiatowego PiS  Waldemar Sobczak, reprezentująca WKU mjr Agnieszka Krystman, Prezes ŚZŻAK  Wa – Wschód Mirosław Widlicki,  dyrektor Oddziału Regionalnego Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w Warszawie Joanna Bala, przewodniczący zarządu komitetu PIS Gminy Wyszków Eugeniusz Zaremba, przewodniczący zarządu komitetu PiS Gminy Brańszczyk Jerzy Żukowski, dotychczasowy prezes Związku Piłsudczyków RP Okręg Nadbużański Konrad Wróbel oraz obecny prezes Sylwester Raniszewski, radna rady Miasta w Ciechanowie Edyta Rzeplińska-Filipowicz lider Klubu Gazety Polskiej w Wyszkowie Marek Głowacki, przewodniczy NSZZ Solidarność Huty Ardagh Glass w Wyszkowie Bogdan Osik, przedstawiciel CKZiU „Kopernik” Andrzej Grajczyk z młodzieżą klas mundurowych, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Gminy Zabrodzie „Bractwo Zabrodzkie” Arkadiusz Redlicki, prezes Stowarzyszenia „Bractwo Kamienieckie” Jerzy Sadkowski, działacz sportowy Dariusz Andrzejewski, członkini zarządu powiatowego PiS w Wyszkowie Iwona Wyszyńska, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na wójta gminy Zabrodzie Waldemar Maniecki, kandydatka Prawa i Sprawiedliwości na burmistrza Wyszkowa Ewa Runo, przedstawiciele rodzin Żołnierzy Wyklętych – Robert Kmiołek i Mirosław Włodarczyk z małżonką, licznie zebrani członkowie i sympatycy Klubu Kibica BUG Wyszków, leśnicy i mieszkańcy.
Prowadząca uroczystości Anna Król w krótkim, ale mocnym wstępie nawiązała do okoliczności odbywających się obchodów                                                                                                                       „spotkaliśmy się dziś przy leśnych mogiłach, aby oddać hołd bestialsko pomordowanym pasażerom zatrzymanego przez Niemców pociągu. Dokładnie 75 lat temu w tym miejscu dokonała się największa zbrodnia II wojny światowej na ziemi wyszkowskiej. Dzisiejsza rocznica jest okazją, aby przypomnieć prawdę o skali bestialstwa niemieckiego okupanta dokonanego na cywilnej ludności. Prawdę, która dziś coraz częściej bywa marginalizowana przez siły, które pamięć o hitlerowskich zbrodniach II wojny światowej, chciałyby sprowadzić jedynie do tragedii Holocaustu. Naszym wspólnym zadaniem jest upominać się i walczyć o to, by ta pamięć nigdy nie została wyparta z naszej świadomości, a także ze świadomości przyszłych, rosnących w duchu patriotyzmu pokoleń” – mówiła.

 

Do tych słów prawdy odniósł się także kolejny mówca, patron i gość honorowy obchodów  poseł na Sejm RP – minister środowiska Henryk Kowalczyk.

„Szanowni Państwo, dobrze, że pamięć o tych, którzy oddali życie za wolność Ojczyzny jest kultywowana, dobrze, że o nich pamiętamy. Tak jak wspomniała pani Anna Król, w obecnych czasach, kiedy bardzo mocno pamiętamy o holocauście i oczywiście jest to w pełni należna pamięć, to czasami zapominamy o tym, że wielkie ofiary II wojny światowej to również Polacy. To jest przykład, kiedy zupełnie przypadkowi, niewinni ludzie ponieśli ofiarę życia tu na ziemi wyszkowskiej. Ta pamięć powinna nas uczyć tego, że nienawiść do ludzi, poczucie wyższości niemieckiej rasy, ale też chęć podporządkowania sobie innych, przynosi tak straszliwe efekty. Chociaż to już minęło 75 lat to jednak pamięć, szczególnie wśród rodzin, bliskich tutaj zamordowanych pewnie, jest żywa.

 

Dla wielu może tu obecnych byli to dziadkowie, pradziadkowie. Dla wielu pokoleń ten ból, który był zadany 75 lat temu, jest jeszcze żywy. My musimy pamiętać o tych, którzy oddali swoje życie, aby ta pamięć uczyła nas z jednej strony pokory, z drugiej strony szacunku dla drugiego człowieka. Szacunku dla drugiego człowieka, ale też szacunku dla samych siebie, szacunku dla Polaków i też zauważenia, jaką wielką ofiarę ponosił polski naród w czasie II wojny światowej. Zresztą, te ofiary były ponoszone po tak zwanym zakończeniu II wojny światowej, gdzie wielu Polaków czekając na tą upragnioną wolność doczekało się powtórnej niewoli, tym razem sowieckiej. Ale tu dzisiaj, czcimy pamięć tych, którzy zginęli z rąk hitlerowców. Niech ta pamięć będzie lekcją dla następnych pokoleń. Bardzo się cieszę, że ta uroczystość została zorganizowana, wyrażam wielką wdzięczność, szczególnie pani Annie Król, która z taką wielką determinacją zorganizowała te uroczystości. Ale też wyrażam wielkie słowa uznania i podziękowania dla Lasów Państwowych, za to, że tak aktywnie włączyli się w organizację tej uroczystości. Wszak jesteśmy na tym terenie, więc gospodarzami można powiedzieć, miejsca i uroczystości, ale też to zaangażowanie nie tylko przy tej okazji w lasach państwowych widać. Lasy Państwowe kultywują pamięć o wielu, wielu bohaterach w wielu różnych miejscach w Polsce i tutaj na ziemi wyszkowskiej również. Niech te chwile, które dzisiaj tu spędzamy będą takim przypomnieniem historii, ale też lekcją na przyszłość, żebyśmy wyciągnęli wszyscy wnioski z tej tragedii sprzed 75 lat, aby ona się nigdy nie powtórzyła”.

 

Po ministrze środowiska głos zabrał dyr. generalny Lasów Państwowych Andrzej Konieczny  „Gdyby nie państwa staranie, dociekanie, aby dzisiaj tu się spotkać i pielęgnować to miejsce, ten dzień by przeminął bez żadnego echa. Za to wyrażam ogromną wdzięczność organizatorom, wszystkim państwu, których nie znam, ale jesteście piękni, prawdziwi, jesteście patriotami. I nie wstydźmy się tego”. Konieczny wspomniał także o pochodzącej z rodziny leśników „Ince” – Danucie Siedzikównej i Żołnierzach Wyklętych.

 

Głos zabrała także kandydatka Prawa i Sprawiedliwości na burmistrza Wyszkowa dyr. Ewa Runo

„Ziemia wyszkowska nasiąknięta jest krwią naszych rodaków. W wielu miejscach stoją krzyże, pomniki, obeliski. W lasach wokół Wyszkowa wiele jest takich miejsc: Fidest, Majorat, Pecynka, Mękaliny, Leszczydół, Sieczychy. Upamiętniają tych, którzy na ołtarzu ojczyzny złożyli najwyższą ofiarę. Ofiarę ze swojego życia. Często wśród ofiar niemieckich oprawców znajdowała się ludność cywilna. Ludzie, którzy przypadkiem znaleźli się w tragicznych okolicznościach. Niemcy dokonywali takich aktów terroru, aby ludzi zastraszyć, aby złamać w nich ducha polskości, ducha walki o wolność. Nasi dziadkowie zdali egzamin z patriotyzmu na szóstkę z plusem, nie ulegli aktom terroru, organizowali ruch oporu, prowadzili akcje dywersyjne. Walczyli wprost z okupantem albo wspierali tych, którzy walczyli…”

Adam Mickiewicz – prezes Zarządu Stowarzyszenia Przyjaciół Wyszkowa, Puszczy Białej i Kamienieckiej, historyk i nauczyciel w ZS nr 3 w Wyszkowie, przybliżył zebranym kontekst, w jakim nastąpiła obława na pociąg i przytoczył wiele bardzo znaczących, ciekawych lub mniej znanych szczegółów związanych z egzekucją, samą obławą oraz dalszymi losami cmentarza i jedynego człowieka, który ocalał. Był to Antoni Morka, który również opowiadał o tym, co się pod Wyszkowem zdarzyło.
– Dokładnie 75 lat temu, rankiem 29 maja 1943 roku, żandarmi rozstrzelali tu, co najmniej 56 osób, które dzień wcześniej zatrzymano na moście na Bugu, jako pasażerów pociągu jadącego z Warszawy w stronę Wyszkowa” – przypominał zebranym. Przypominał tragiczne losy Stanisława Wróbla ps. Jaskółka, żołnierza AK, który został zatrzymany w tym pociągu i wziął na siebie odpowiedzialność za materiały konspiracyjne przewożone przez młodą łączniczkę. Zamęczony 31 maja w Wyszkowie podczas przesłuchania nic nie powiedział.

Modlitwę za bestialsko zamordowanych pasażerów pociągu zmówił ks. Kazimierz Klepacki, po czym liczne delegacje instytucji, partii, organizacji pozarządowych, szkół i mieszkańców oddały hołd pomordowanym składając wieńce, wiązanki kwiatów, zapalając znicze.

Nie był to koniec uroczystości, zgromadzeni wysłuchali montażu słowno – muzycznego laureatki III miejsca tegorocznego, II Ogólnopolskiego Festiwalu Pieśni Legionowej Moniki Andrzejewskiej przy akompaniamencie Kamila Pałubińskiego oraz dzieci ze Szkoły Podstawowej im. Jana Brzechwy w Lucynowie. Po zakończeniu pięknego koncertu zaproszono wszystkich na poczęstunek i polową grochówkę i borowikową.  Wtorkowe spotkanie było także okazją do wręczenia książki „Raporty Witolda” z dedykacją profesora Jana Żaryna dla najmłodszego uczestnika Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Tropem Wilczym” w Wyszkowie, którym okazał się czteroletni Aleksander Józef Kołoszko.
opr. org

 

 

Kategoria: Wydarzenia

Tagi: , , , , , ,

Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0. Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.

Zostaw odpowiedź


Liczniki